Do wpisu istnieje również rolka dostępna na social mediach:

Wakacyjne zdjęcia, dokumenty, backupy czy pliki iso 50 najciekawszych systemów Linux. Każdy na swoim NASie trzyma to, co mu się podoba. Ale nie wszystkie NASy są takie same. Jeden może mieć najsłabszy procesor na rynku i biedne 2GB RAMu, byle system działał. Inny będzie własną konstrukcją z paruletniego komputera, a w pod maską będzie chować dużo nieużywanej mocy obliczeniowej. Jak to wykorzystać?

Aplikacje na systemy NAS

Praktycznie każdy nowoczesny serwer NAS dla konsumentów będzie miał swój sklep z aplikacjami w panelu zarządzania. A aplikacji do wyboru użytkownik ma mnóstwo: od prostych VPNów po całe systemy NVR czy serwery gier.

Dla tych którzy sami zbudowali sobie NASa nie wszystko stracone. System TrueNAS Core (dawniej FreeNAS) też ma swoje centrum aplikacji. System nie jest już dalej rozwijany (dostaje już tyko łatki bezpieczeństwa), ale najciekawsze aplikacje nadal się tam znajdzie. Jeszcze lepiej sprawa wygląda dla systemu TrueNAS Scale. To obecnie rozwijany system, który regularnie otrzymuje aktualizacje, a samo centrum aplikacji jest ciągle rozwijane.

Aplikacji jest tak dużo, że najlepiej będzie po prostu w wolnym czasie spojrzeć do centrum aplikacji i samemu zobaczyć, co nas tam interesuje. Znajdziemy tam między innymi aplikacje przekształcające naszego NASa w pełnoprawnego NVRa, czyli system rejestrowania i odtwarzania monitoringu, czy Plexa lub jego w pełni darmowego odpowiednika – Jellyfina – które dają nam przyjazny interfejs do odtwarzania filmów i seriali zapisanych na naszych dyskach, dając wrażenie posiadania własnego, darmowego Netflixa.

Do tego, można się spotkać z dedykowanymi aplikacjami specjalnie do obsługi serwerów Minecraft. Użytkownik ma do dyspozycji prostą konfigurację, system backupów, czy instalator serwerów dowolnej wersji w wydaniach takich jak vanilla, spigot czy forge.

Co z niewspieranymi aplikacjami i serwerami gier?

Jeżeli nie ma aplikacji która nas interesuje to nie wszystko stracone, można się jeszcze posłużyć konteneryzacją. Jedni będą musieli zainstalować i skonfigurować Dockera, inni będą go mieli zgranego z systemem.

O ile aplikacji na NASy jest wiele, tak gotowych kontenerów pod każde rozwiązanie będzie wiele, wiele więcej. Wystarczy pobrać odpowiedni obraz, przejść przez zazwyczaj prostą konfigurację, i gotowe. Takie rozwiązania są jednak czasem trudniejsze w zarządzaniu i nie dają takich udogodnień jak wspomniane w przypadku Minecrafta backupy zarządzane przez ładny interfejs. To trzeba skonfigurować samemu, albo zostawić wszystko bez backupów (czego stanowczo odradzam).

Czy to dla mnie?

Jeśli producent daje taką możliwość, oczywiście. Jednak przed zainstalowaniem aplikacji warto się zastanowić. Jak bardzo jest ona zaawansowana, jakich zasobów potrzebuje i czy ja te zasoby w ogóle mam. Ponieważ część serwerów (zwłaszcza te tańsze modele) może mieć słabsze komponenty, które będą wąskim gardłem i taka wymagająca aplikacja zawiesi nam całe urządzenie.

Komponenty można sprawdzić po modelu serwera. Ich listę znajdziemy między innymi na stronie producenta, czy w sklepie w którym kupiliśmy naszego NASa. Jeśli jest to serwer samoróbka, to powinniśmy dobrze znać nasze podzespoły. Czasem są one też wyświetlane w panelu zarządzania. To wydajność naszego urządzenia często tworzy największą barierę podczas instalowania nowych aplikacji, a nie sam system.